W różnego rodzaju sprawach – dotyczących źle wykonanego remontu, niezwróconej pożyczki, niezapłaconego wynagrodzenia etc. wysyła się wezwania do zapłaty, zanim skierujemy sprawę do Sądu. Czy jest to konieczne? Kiedy warto to robić? Czy skorzystać z pomocy adwokata? Dziś kilka słów o wezwaniach do zapłaty.

Zacząć należy od tego, iż czasami wezwanie do zapłaty musi zostać skierowane, zanim zostaną podjęte kolejne kroki np. odstąpienie od umowy. W ramach np. umów o dzieło (np. nie zrealizowany remont) najpierw powinniśmy wezwać wykonawcę do wykonania umowy, wyznaczając mu dodatkowy termin, a następnie odstąpić od umowy i dopiero w ramach tego odstąpienia wezwać do zapłaty kwoty np. uiszczonych zaliczek, wynagrodzenia czy kar umownych, jeśli takie znalazły się w umowie. Podobnie, jeśli ktoś nie realizuje umowy wzajemnej – najpierw wzywamy go do podjęcia działań (np. uiszczenia płatności za zakupiony towar), a następnie odstępujemy od umowy. W przypadku umów pożyczek – należy najpierw wypowiedzieć umowę pożyczki (jeśli raty nie są płacone) oraz wezwać do zwrotu całej kwoty pożyczki (można to zrobić w ramach jednego pisma). Docelowo, mówimy o sprawach, gdzie wezwanie do zapłaty jest warunkiem lub następstwem skierowania kolejnego pisma w sprawie.

Drugą kategorią spraw, gdzie w zasadzie musimy skorzystać z wezwania do zapłaty są świadczenia, w których nie określono terminu ich wykonania (brak wymagalności świadczenia). Przykładem tego są np. roszczenia regresowe, gdzie np. jeden z kredytobiorców spłaca kredyt, a drugi powinien mu oddać połowę raty. Roszczenie tego rodzaju stanie się wymagalne dopiero po skierowaniu wezwania (art. 455 k.c.). Wymagalność, oprócz znaczenia w kontekście możliwości dochodzenia roszczenia na drodze sądowej ma również istotne znaczenie w kontekście odsetek ustawowych za opóźnienie. Dopiero bowiem po wezwaniu będzie można naliczać odsetki.

Trzecią kategorią spraw jest próba polubownego zakończenia sporu. Może się okazać, że już samo wezwanie do zapłaty będzie wystarczyć do tego, że dłużnik spłaci dług, zanim sprawa zostanie skierowana do Sądu. Ten sposób zakończenia sporu jest szybszy i znacznie tańszy – dla obydwu stron. Dodatkowo, w ramach pozwu będzie trzeba wskazać, czy strony podjęły próbę polubownego zakończenia sporu, przez co rozumie się m.in. skierowanie wezwania do dobrowolnej zapłaty (art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c.). Jest to jednak kwestia zupełnie formalna i zawsze w pozwie można napisać, że nie – nie było takich prób np. z powodu konfliktu stron lub niemożności kontaktu.

Podsumowując – kierowanie wezwań do zapłaty jak najbardziej ma sens, a niekiedy jest niezbędne lub opłacalne. Czy zatem wart korzystać w tym celu z pomocy profesjonalnego pełnomocnika? Pomoc adwokata może być przydatna, w szczególności w kontekście prawidłowości sporządzenia wezwania, jak również „powagi pisma”. Dłużnicy prędzej zareagują płatnością na pismo z kancelarii, albowiem może to oznaczać zapowiedź większych kosztów w ramach sprawy sądowej. Warto zatem zainwestować dodatkowe środki, aby mieć szasnę na uniknięcie większych kosztów w ramach postępowania przed Sądem.

M.S.