Roszczenia dot. alimentów są zwykle uzasadnione co do zasady. Wierzytelność ta wynika bowiem z pokrewieństwa i jest podyktowana potrzebą utrzymania zobowiązanego, a zatem ponoszenia na jego rzecz uzasadnionych wydatków, w tym na zaspokajanie podstawowych potrzeb, ale również na rozwój i edukację. Może się jednak zdarzyć, że roszczenie zostanie oddalone w części (jeśli kwota alimentów była zawyżona), a w niektórych wypadkach również – w całości. O ile roszczenie skierowane przez osoby dorosłe może wiązać się z obciążeniem kosztami postępowania w przypadku oddalenia powództwa, to inaczej sytuacja wygląda w przypadku, gdy to osoba małoletnia jest powodem w sprawie.
Co do zasady, strona przegrywająca proces ponosi koszty związane z celową obroną pozwanego, w tym koszty zastępstwa procesowego (adwokata/radcy prawnego). Podstawa ta wynika z przepisu art. 98 Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) i stanowi tzw. zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Tyle teorii… – w praktyce raczej żaden Sąd nie obciążył zwrotem kosztów małoletniego Powoda, reprezentowanego przez jednego z rodziców. Mało tego, nawet samo żądanie zwrotu takich kosztów od strony powodowej wydaje się „nie na miejscu”, niezależnie od tego, kto miałby pokryć takie koszty (np. jeśli dziecko nie posiada majątku).
Sądy mają bowiem „oręż” w postaci tzw. zasady słuszności, wyrażonej w art. 102 k.p.c. Dość również zauważyć, że zastosowanie tego przepisu ma charakter „uznaniowy”, co oznacza, że w zasadzie decyzja w tym przedmiocie stanowi prerogatywę sędziego rozpoznającego sprawę. Pomimo, że wokół przepisu art. 102 k.p.c. obrosła solidna linia orzecznicza to jednak praktyka jest stała – małoletnich dzieci nie obciąża się kosztami postępowania o alimenty, nawet gdy przegrały sprawę (w całości lub w znacznej części).
Co jednak w sytuacji, gdy roszczenie miało charakter oczywiście bezzasadny, a wręcz uderzająco niesprawiedliwy. Mowa zatem m.in. o roszczeniach wytoczonych „zaczepnie”, podyktowanych złośliwością etc. np. w stosunku do alimentów, które zostały już zapłacone przez zobowiązanego, skierowanych do osoby, która nie powinna ich uiszczać etc. Czy w takiej sytuacji „nierzetelny” rodzic pozostaje zupełnie bezkarny? Z pomocą przychodzi w tym wypadku przepis art. 110 k.p.c. zgodnie z którym: