Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2025 r. wydany w sprawie o sygn. P 10/16 stał się momentem przełomowym dla spraw z zakresu służebności przesyłu. Podkreśla się, że to pierwsze orzeczenie, które tak faktycznie mocno oddziałuje na sferę uprawnień obywateli w kontekście żądania zasadnych świadczeń za korzystanie przez przedsiębiorstwa „przesyłowe” z cudzych gruntów. Wreszcie zatem, właściciele nieruchomości, na których posadowione zostały rurociągi, linie energetyczne czy kable telekomunikacyjne (w tym podziemne) – mogą domagać się zapłaty godziwego wynagrodzenia.

Instytucja służebności przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego ustawą nowelizującą z dnia 30 maja 2008 r. Od tego czasu funkcjonowała w praktyce z różną skutecznością. Przedsiębiorstwa przesyłowe nie obawiały się za bardzo roszczeń – nawet jeśli regulowały instytucję służebności, to płaciły za to stosunkowo niewielkie środki. Często jednak podnosiły zarzut zasiedzenia, twierdząc, że właścicielom nie należą się w takiej sytuacji żadnej pieniądze.

Przytoczony na wstępnie wyroku TK zmienił tę praktykę. Samo rozstrzygnięcie ograniczyło bowiem przedsiębiorstwom możliwość podnoszenia zarzutu zasiedzenia przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa w sprawach przed wejściem w życie art. 3051-3054 ustawy Kodeks cywilny. Docelowo kwestia nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przed 2008 rokiem uznano za niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Orzeczenie to zdaje się dopiero teraz zbierać faktyczne „żniwa”, albowiem spowodowało zmianę w kierunku orzeczniczym sądów (uznawanie roszczeń dot. odszkodowanie za ustanowienie służebności) a sam wymiar tych odszkodowań zwiększył się z kilu tysięcy złotych do nawet kilkudziesięciu tysięcy, w zależności od stopnia ingerencji w prawo własności. W odpowiedzi na to przedsiębiorstwa przesyłowe chętniej patrzą na możliwości polubownego zakończenia sporu, a zatem zgadzają się zawrzeć ugodę, przed wytoczeniem sprawy przed sądem.

Docelowo warto teraz zainteresować się tematem, kiedy koniunktura jest sprzyjająca.

M.S.