Dnia 1 lipca 2025 r. minęło dziesięć lat od kiedy rozpocząłem działalność pod własną firmą, jako kancelaria adwokacka Michał Sieruga. Z okazji tego jubileuszu publikuję nieco inny artykuł – nie związany z zagadnieniami prawnymi, lecz praktycznymi wskazówkami dla młodych adwokatów/radców prawnych, którzy pragną świadczyć usługi w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej. Jest to swego rodzaju podsumowanie mojej (i w mojej ocenie) dobrze prosperującej działalności – nie raz obłożonej stresem lub presją, jednakże zdecydowanie satysfakcjonującej.
Po pierwsze, swojej firmy nie buduje się „ad hoc” – warto już na etapie aplikacji (a najlepiej studiów) podjąć działania w zakresie nabycia nie tylko doświadczenia, ale również kontaktów (np. z potencjalnymi klientami). Im wcześniej zaczniemy tym lepiej. Pierwszą bazę klientów aplikanci często przejmują od swoich patronów – warto jednak postarać się o własne relacje m.in. przyjmując zlecenia w postaci „urzędówek”, „stójek” czy reprezentacji na sali sądowej (np. przez grupę dot. zastępstw adwokackich na portalu Facebook). Optymalnie byłoby posiadanie już kilku zleceń (a najlepiej stałych klientów) otwierając działalność pod własnym nazwiskiem. Pozwoli to na zapewnienie płynności finansowej na początku działalności.
Po drugie, marketing osobowy ma nadal duże znaczenie w ramach rynku prawniczego kancelarii indywidualnych. Warto dbać zatem o sprawy już prowadzone (m.in. celem uzyskania pozytywnych opinii w Google ), jak również promocje własnej osoby – czy to w ramach publikacji artykułów, zaangażowania w akcje społeczne, wystąpienia medialne, prowadzone wykładów etc. Dobrze, aby osoba adwokata / radcy prawnego była rozpoznawalna, a przynajmniej „kojarzona”. Optymalne rozwiązanie to takie, w którym klienci wracają do adwokata, ze względu na jakość jego pracy, polecają go kolejnym osobom, a nowi klienci mogą go łatwo znaleźć w Internecie i zdecydować się na usługę, przez wzgląd na m.in. opinie innych użytkowników sieci.
Po trzecie, duże znaczenie mają osobiste przymioty samego adwokata/radcy prawnego. Takie cechy jak empatia, dobra organizacja pracy, odporność na stres czy punktualność pozwalają uniknąć wielu problemów i znacznie ułatwiają pracę. Niezależnie o charakteru warto jednak wypracować nawyki w postaci m.in. braku zostawiania spraw na ostatnią chwilę (w szczególności w kontekście terminowych pism), podejmowania się spraw na których „się nie znamy” czy też podejmowania działań nieetycznych lub ryzykownych, które mogą spowodować dalsze problemy (rezygnację klienta, negatywne opinie, postępowanie dyscyplinarne). Zalecam stosowanie umiaru w ramach pism procesowych, jak również w kontakcie z klientami oraz przeciwnikami procesowymi. Jeśli jesteś rozdrażniony, zmęczony czy też „masz zły dzień” – może lepiej przełożyć spotkanie lub rozmowę telefoniczną, niż przeprowadzić ją w sposób nieprofesjonalny.
Po czwarte, warto znaleźć „swoją niszę” która pozwoli specjalizować się w danej dziedzinie. Optymalnie jest wyedukowanie się w zakresie tematycznym, który nie jest powszechny i pozwoli nie tylko na pozyskanie klientów z danej materii, ale również rozpoznawalność, jak osoba, która się tym zajmuje. Prawnicy, którzy byli pionierami w ramach np. spraw frankowych – często znajdują się w czołówkach zapytań Google. Nadal w prawie znajdują się obszary, warte zagospodarowania, a takim terra incognita w moim przypadku była materia związane ze wsparciem osób z zaburzeniami otępiennymi, w którym to zagadnieniu niewielu prawników się specjalizuje (co pozwala mnie m.in. dość często prowadzić wykłady i szkolenia w tej materii), a obecnie taką inicjatywą są m.in. roszczenia związane z nierównym traktowaniem pielęgniarek (wg grup płacowych) oraz roszczenia związane z nadużyciami w psychoterapii. W tym ostatnim wypadku wydaje się, że niemal (lub wcale) nie spotkamy innych prawników poza moją osobą, którzy mają doświadczenie w zmaganiu się z tymże zagadnieniem.
Po piąte, wskazana jest optymalizacja kosztów prowadzenia działalności – w szczególności w pierwszym okresie funkcjonowania kancelarii, kiedy dochody mogą nie być jeszcze wysokie. Dotyczy to zarówno reedukacji kosztów (wspólne biuro lub biuro wirtualne, samodzielne prowadzenie księgowości, współdzielenie systemu informacji prawnej z innym prawnikiem etc.), „life-hacki” (rejestracja działalności w ostatnim dniu miesiąca, aby uzyskać preferowaną składkę ZUS miesiąc dłużej), jak również optymalizacja podatkowa (uwzględnienia wydatków na „nową kancelarią” w ramach odpisu kosztów, amortyzacja np. zakupionego samochodu).
Powyższe wytyczne oparte są na moich obserwacjach i doświadczeniach i mają charakter subiektywny (oczywiście). Nie mniej jednak liczę, że mogą one pomóc młodym adeptom sztuki prawniczej.
M.S.